Dziś obudził mnie deszcz. Pobiegłam do okna, by otworzyć go na oścież\, ale zamiast uderzającej fali świeżego powietrza odczułam duchotę. Niestety, nawet poranny deszcz nie zmienił powietrza. Przed południem się wypogodziło, ale nadal ciężko się oddychało i oddycha. Ale nie ma co narzekać! :) Odwiedziła mnie dziś koleżanka, a z racji, że wybiera się na wesele zrobiłam jej paznokcie.
Skromnie- ale z mocnym akcentem ;).
Do chabrowej kreacji będą idealne ;).
Was zostawiam ze świetną nutą i życzę dobrego wieczoru.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz