czwartek, 26 lipca 2012

Caramel boots and other.

Dziwny, duszny, smętny dzień.. Do południa zaliczyłam lekarza, bo skończyły mi się już moje krople do oczu. Popołudnie zaś spędziłam z koleżanką, na wizycie u dietetyki zakupach ;). Od jutra z rana ruszam z dietą. Póki co czeka mnie okres stabilizacji mojego metabolizmu. Miesiąc regulacji i wprowadzenia do diety właściwej. Prócz odpowiedniego żywienia muszę starać się wprowadzić więcej ruchu w mój dzień. Na wydruku z maszyny badającej mój stan zdrowia pokazało, że nie mam tłuszczu ponad normę- co cieszy ;), a jednocześnie moja tkanka mięśniowa jest w normie. Tak więc trzymajcie za mnie kciuki ;).
Dziś był kurier z zamówionymi carmelowymi butkami.


Co sądzicie o trampkach na koturnie? Hot or not? Bo były upragnione, wymarzone i wyczekiwane, a jednak mam mieszane uczucia.

Wczoraj natomiast przyszła niepozorna paczuszka z takim cudem:
Różowe złoto i prostota <3.

Poniżej dzisiejszy zakup- komin, z lekkiego materiału, idealny na letnie wieczory. Karmelowy w czarne serduszka.

I zakup z zeszłego tygodnia jeszcze- czerwone rureczki ;).

Shoes: Allegro.pl/ Watch: River Island/ Shawl: Centro/ Trouseres: No name

Tymczasem uciekam, spokojnej nocy.
Buziaki, 
Sabine Anne

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz