czwartek, 12 lipca 2012

Siemię lniane.

Słyszałyście o dobroczynnych składnikach mielonego lnu? Popijam sobie właśnie owe cudo i postanowiłam  podzielić się z Wami informacjami.
Siemię lniane to nasiona lnu zwyczajnego stosowane jako środek leczniczy. Nasiona bogate są w wielonasycone kwasy tłuszczowe (WNKT) – gwarantują prawidłową budowę tkanki mózgowej, przyczyniają się do właściwego funkcjonowania hormonów, które regulują prawidłową przemianę materii; ponadto wpływają na obniżenie cholesterolu, błonnik, witaminę E, witaminy grupy B, magnez, wapń, żelazo i cynk. 
Dzięki zawartości tych cennych składników świetnie działa na cerę, ponadto korzystnie wpływa na pracę przewodu pokarmowego, pomagając w zaparciach, powracających biegunkach, a także pomaga usuwać z organizmu toksyny i gwarantuje uczucie sytości. Zawarta witamina E pomaga przy leczeniu między innymi miażdżycy i chorób serca, zaś witaminy z grypy B uczestniczą w przemianach węglowodanów, białek i tłuszczów, w wytwarzaniu czerwonych krwinek; pomagają w tworzeniu szpiku kostnego.


Gdyby tego było mało, siemię lniane pomaga w nieżycie żołądka i dwunastnicy, pomaga powstrzymać biegunkę, eliminuje zaparcia, poprawia perystaltykę jelit, przynosi ulgę przy nadkwasocie, łagodzi dolegliwości związane ze stanem zapalnym oskrzeli i gardła (zwiększa wilgotność śluzówki), jest dobrym źródłem lecytyny (pomaga wzmocnić koncentrację i usprawnia pamięć), zapobiega wczesnym objawom demencji starczej, zmniejsza uczucie głodu, powodując poczucie sytości, przeciwdziała wzdęciom, ma właściwości grzybobójcze i antyutleniające, ma działanie podobne do estrogenu (dzięki zawartości fitoestrogenów), łagodzi objawy menopauzy i stosowany jest w profilaktyce nowotworowej,

świetnie nawilża suche włosy, dlatego też jest stosowany jako składnik szamponów i odżywek, można z niego sporządzić „kleik” do kąpieli zniszczonych paznokci, można zastosować go w przygotowaniu maseczki do cery z problemami (zwartość witaminy E poprawi jej wygląd).

Jak widzicie, składnik na wagę złota :D. Nie wygląda to apetycznie- wybrałam siemię lniane mielone, ale uwierzcie, działa cuda!

Spokojnej nocy,
Sabine Anne

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz